Porozmawiajmy o farmacji i farmaceutach

Porozmawiajmy o farmacji i farmaceutach

Farmacja to kierunek wzbudzający więcej emocji niż przypuszczałem rozpoczynając studia. To nie tylko aptekarstwo i nie tylko ziołolecznictwo, to też nie tylko technologia postaci leku i na koniec nie tylko marketing. Farmacja to kierunek, który przygotowuje wielokierunkowo specjalistów znających się na lekach. Pytanie zatem dlaczego jest to tak niedoceniany kierunek w Polsce?

Do popełnienia tego wpisu regularnie stymulują mnie opinie różnych środowisk – pacjentów, studentów farmacji, farmaceutów pracujących w aptekach lub jako przedstawiciele firm farmaceutycznych, na końcu opinie internautów choć ich również obejmuje grupa pacjentów.

Farmacja – jaka jest?

Studia na kierunku farmacja to pięć i pół roku nauki, czyli 11 semestrów, aby stać się pełnoprawnym magistrem farmacji. W trakcie tej edukacji student odbywa staże i praktykę półroczną w aptece otwartej lub po części w aptece otwartej i szpitalnej. Nie ma zaocznych studiów farmaceutycznych, cały ten proces kształcenia odbywa się w trybie dziennym.

Pierwsze dwa lata studiów to budowanie podstaw wiedzy biologiczno-chemicznej. Chemia organiczna i nieorganiczna, fizyczna; fizjologia, anatomia, biologia, botanika to tylko część przedmiotów podstawowych.

Od trzeciego roku rozpoczyna się przygoda z wyzwaniami jakie przed studentem stawiają przedmioty zawodowe – technologia postaci leku na której poznaje zasady przygotowywania leków recepturowych – tych które później sporządzać będzie w aptece, leków podawanych doustnie jak również poprzez inne drogi podania m.in. dożylnie. Student farmacji zna zasady kontrolowania i oznaczania cech jakie mają spełniać leki.

Farmakognozja to przedmiot na którym student poznaje cechy surowców roślinnych obecnych w Farmakopei, a także poznaje jakie składniki aktywne te surowce zawierają, jak działają, jak je wykorzystać, ale również jak wpływają na działanie innych leków. Poza tym mogą się pochwalić umiejętnością wykrycia grup składników w roślinie i potrafią rozpoznać niektóre z nich nawet, gdy są w postaci sproszkowanej.

Farmakokinetyka i farmakologia pozwalają przyszłemu farmaceucie zdobyć wiedzę o substancjach aktywnych wykorzystywanych w różnych jednostkach chorobowych, ich mechanizm działania, interakcje z innymi lekami, sposób dawkowania, ale również jak zmodyfikować dawkę, gdy stan pacjenta pogorszył się przez niewydolność np. wątroby, nerek. Ostatnie lata studiów to przygotowanie do kontaktu z pacjentem, zapoznanie się ze standardami farmakoterapii i fitoterapii.

Tak najbardziej zwięźle można opisać drogę studenta na kierunku farmacja. W zależności od ośrodków mogą wystąpić pewne różnice. Możecie sprawdzić to wszystko odwiedzając strony uczelni medycznych, a dokładnie wydziały farmaceutyczne. Moją Alma Mater jest Uniwersytet Medyczny w Białymstoku i Wydział Farmaceutyczny z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej.

Magister farmacji | Farmacja

Po farmacji „wiedzą za dużo” …

Pierwszy cytat to zarzuty najczęściej powtarzane przez studentów farmacji i aptekarzy we własnym kierunku. To, można by przypuszczać nieskromne określenie zazwyczaj zmieszane jest z olbrzymią ilością rozgoryczenia.

Wielu farmaceutów kończąc trudne i wymagające wchłonięcia olbrzymiej ilości wiedzy studia trafia do apteki w której ilość tej wiedzy jest tylko w nieznaczny sposób wykorzystywana. Apteki umieszczone przy większych ośrodkach jak gabinety specjalistyczne, izby przyjęć, szpitale pozwalają wykorzystywać szerszy wachlarz umiejętności, w tym również w zakresie receptury aptecznej. Inaczej jest w małych miejscowościach, gdzie zazwyczaj praca staje się szybko rutyną, a zakres leków rzadko się zmienia.

Drugim problemem tego stwierdzenia jest przekonanie społeczeństwa, że stosowanie leków to żadna filozofia i informacje na ulotce to cała wiedza potrzebna do prawidłowej terapii.

Zasada, że najlepiej wiem co mi jest i co mam stosować jest zmorą farmakoterapii. Lekarz rodzinny nie wie co zapisał specjalista u którego pacjent był później, a na koniec jeszcze sąsiadka poleciła coś na ból pleców i trafia pacjent do apteki. Tutaj jest istota rzeczy.

Jedynie dobrze i kompletnie wyedukowany farmaceuta jest w stanie wyłapać potencjalne zagrożenia dla pacjenta wynikające z zależności między działaniem wszystkich leków i jedynie farmaceuta jako osoba odpowiedzialna za dystrybucję leków jest w stanie uświadomić, doradzić i podsunąć bezpieczne rozwiązania.

Dystrybucja leków i odpowiedzialność farmaceuty

Część osób oburzy się za sformułowanie osoba odpowiedzialna za dystrybucję leków – czyli ograniczenie w wolnym dostępie do leków. Tak. System zdrowotny w Polsce tak długo jak długo będzie publiczny, czyli nie bezpłatny, a utrzymywany z podatków obywateli będzie musiał prowadzić kontrolę wydawania leków, gdyż osoby stosujące niewłaściwą farmakoterapię będą leczone właśnie w tym szpitalu publicznym czyli będą obciążać kieszeń swoją i innych obywateli. Trzeba mieć tego świadomość żeby dostrzec istotę odpowiedzialności jaką bierze na siebie lekarz i farmaceuta.

Tutaj należy podkreślić, że farmaceuta nie tylko dba o zdrowie i życie pacjenta, które jest najwyższą wartością, ale również o stan służby zdrowia i odciążenie portfeli podatników-Obywateli.

Jakość leków i rzetelna informacja

Wydaje się być to wyidealizowany obraz jednak, gdybyśmy wyobrazili sobie równoległą rzeczywistość w której służba zdrowia jest płatna, każdy lek dostępny w różnych miejscach, a apteki byłyby tylko częścią miejsc wydających leki zaszłaby bardzo ciekawa, logiczna prawidłowość.

Skąd takie przekonanie? Człowiek kiedy przeznacza własne fundusze na osiągnięcie celu dla siebie lub swojej rodziny zawsze wybiera najlepszy produkt w najlepszej cenie. Wzbudza to potrzebę odpowiedzialności za siebie i swoje zdrowie. Przekładając to na wyżej zasugerowaną rzeczywistość pacjent poszedłby po poradę do dobrze wykształconego farmaceuty, który potrafi doradzić, wyłapać błędy w terapii, ale również farmaceuty który równie dobrze dba o asortyment, o zachowanie najlepszych warunków przechowywania leków tak aby nie straciły swojej wartości terapeutycznej, a pacjent kupował pełnowartościowy – najlepszy produkt.

Reklama i konkurencja

Pozwala to również na wspaniałe rozwiązanie kwestii reklamy i konkurowania na runku. Wygrywa najlepiej wyedukowany farmaceuta i ciągle dokształcający się by sprostać wymaganiom, posiadający zdolność nawiązania kontaktu z pacjentem i umiejący dobrze doradzić. Co z resztą farmaceutów? Taka konkurencja nie wzbudza potrzeby obklejania aptek plakatami z najniższymi cenami, promocjami 2 w cenie 1 itp. ale wymusza podnoszenie kwalifikacji, aby nie odpaść z rynku. Niezadowolony pacjent nie wraca do niefachowych farmaceutów, a kompetentni zdobywają coraz więcej zadowolonych z terapii, a co za tym idzie zdrowszych pacjentów. Pieniądze zostają w kieszeni pacjenta, część rozsądnie wydana trafia do kieszeni farmaceuty i wszyscy są zadowoleni.

Obecnie pacjenci wychodzą z założenia, że jak coś się stanie to „za darmo” wyleczą się w szpitalu, więc kupują preparaty na leczenie objawów, w jak najniższej cenie nie oczekując rad jak zwalczyć przyczyny bo nie mają czasu. Muszą pracować ciężko i dużo, bo pobierane są wysokie podatki na utrzymanie między innymi służby zdrowia. Tak koło się zamyka. Współpraca w trójkącie lekarz-pacjent-farmaceuta jest niezbędna dla zapewnienia poprawy zdrowia Obywateli i poprawienia wydolności służby zdrowia.

Po farmacji „wiedzą za mało”

Teraz druga strona medalu. Coś o czym ciężko pisać, ale brak analizy zarzutów nie pozwala odnaleźć prawidłowego kursu. Zarzutu niskiego poziomu wiedzy obsługi w aptece dopuszczają się jej klienci – pacjenci we własnej osobie, mniej lub bardziej anonimowi Internauci, lekarze itd.

Kto nas obsługuje?

Po pierwsze kwestia samej osoby, która nas obsługuje. W aptekach brakuje jasnego podziału, granica jest zacierana i pacjent nie wie czy obsługiwany jest przez technika farmaceutycznego, magistra farmacji czy właściciela apteki-niefarmaceutę.

I nie chodzi mi tu o umniejszanie roli tych osób w stosunku do magistra farmacji, ale o podkreślenie, że rola każdej z tych osób jest inna. Oczekiwania uzyskania odpowiedzi na temat leków silnie działających, mechanizmów działania czy innych tematów nierealizowanych przez program szkół medycznych kształcących techników jest krzywdzący. Oni mają inne obowiązki w aptece i farmakoterapia leży w gestii magistrów farmacji. O właścicielach bez wykształcenia farmaceutycznego nie wspomnę. Dlatego brak jasnej informacji dla pacjenta z kim rozmawia krzywdzi personel i wystawia złą opinię o instytucji apteki. Aptekę powinien współtworzyć magister farmacji i technik farmaceutyczny na jasno wyznaczonych i przestrzeganych płaszczyznach i w jasny sposób powinni być identyfikowani przez pacjenta.

Świadomość pacjenta

Pozytywnym trendem jest dokształcanie się samych pacjentów. Stwarza to wyzwanie dla aptekarzy i słusznie wymusza na nich potrzebę ciągłego kształcenia. Zagrożeniem są jednak źródła wiedzy.

Coraz częściej nie istotne staje się źródło informacji, a istotna jest rozdmuchana skuteczność preparatu. Jesteśmy zasypywani różnymi treściami rozpoczynając od blogów na temat różnych kuracji, przez kolorowe pisma powielające niekompletne informacje ze źródeł, skończywszy na reklamach w mediach. I tu kolejny raz pacjent trafia na farmaceutę.

Wywiad podstawą terapii

Podstawą pracy aptekarza jest prawidłowe pozyskanie informacji na temat stanu pacjenta. Mechanik samochodowy bierze pojazd na warsztat i tam podejmuje diagnozę, lekarz ma do dyspozycji szereg badań. Na dziś dzień polski Farmaceuta ma do dyspozycji wywiad z pacjentem i w większości wypadków odbywa się on przy „okienku” w mało komfortowych i intymnych okolicznościach.

Wywiad z pacjentem jest swojego rodzaju analizą za i przeciw. Wysłuchując informacji na temat stanu zdrowia pacjenta, przebiegu choroby, objawów i środków które pacjent stosuje, dobrze wykształcony farmaceuta jest w stanie wyłapać ewentualne błędy w łączeniu leków, objawy które mogły wywołać leki lub zaproponować zmianę pory przyjmowanie, co może poprawić znacząco stan pacjenta, a poprzez to i jego lepszą systematyczność w przyjmowaniu leków.

Niekompetentna obsługa

Ostatnia i najbardziej bolesna kwestia – niekompetentni farmaceuci. Cóż, farmacja jak każdy inny kierunek kształci gro osób. Ukończyć ten kierunek nie jest łatwo, jednak kończą go zarówno farmaceuci – aptekarze z powołania, jak również osoby, które gdzieś w trakcie studiów zagubiły się, zostały zmuszone do kończenia studiów, aby kontynuować tradycję rodzinną i biznes, ale też po prostu osoby które „prześlizgnęły się” przez studia.

Taka sytuacja psuje obraz farmacji i aptekarstwa jako ogółu, ale czarne owce zawsze się zdarzały i świat w tej kwestii się nie zmienia. Ostatnim sitem jest staż 6-cio miesięczny staż i pracodawca. Jeżeli na tych dwóch sitach przyszli adepci nie zmienią swojej postawy i jeżeli pracodawca nie zareaguje dochodzi do ostatecznej konfrontacji z pacjentem.

Pacjent nie zapomina

Prostując na samym wstępie, że farmaceuta przygotowany jest na wiele kierunków działań, a apteka jest tylko jednym z nich. Szanowny czytelnik musi wziąć poprawkę na to iż każdy Młody Farmaceuta wymaga doszlifowania w ogniu apteki. I tu meritum całego akapitu.

Pacjent przychodzi po poradę, tak to wygląda z jego perspektywy. Oczekuje pomocy, porady, jasnej informacji, która pomoże poprawić jego stan. Ze strony Młodego Farmaceuty jest to bardziej skomplikowana sytuacja. W trakcie, gdy pacjent opowiada farmaceuta słucha, analizuje i szuka rozwiązania czerpiąc ze swojej wiedzy, doświadczenia i zaleceń oraz informacji na temat asortymentu. Tu uprasza się Szanownych przyszłych pacjentów o wzięcie pod uwagę tej informacji i pełną współpracę dla koniec końców własnego dobra.

Co do pamiętliwości pacjentów i osób, które i przez oczka ostatniego sita jakoś przebrnęli. Ciężki Wasz los. Pacjent, którego potraktujemy źle będzie najgorszą reklamą, a potrafi zniechęcić wiele osób do osoby lub miejsca.

To co jest niedopuszczalne to wkładanie wszystkich do jednego worka. Moim skromnym zdaniem pacjent to najlepszy egzamin dla farmaceutów. I o ile kilkukrotna ignorancja niedostatecznej wiedzy powinna dyskwalifikować aptekarza o tyle zakładanie racji tylko po stronie pacjenta i jego roszczeniowa postawa nie otwiera żadnej drogi na porozumienie.

Tutaj kolejny raz uprasza się Szanownych Pacjentów o wysłuchanie tego co aptekarz chce przekazać i proszę być pewnym, że przychodząc do apteki pacjent spotyka się z jednym aptekarzem natomiast aptekarz w ciągu dnia spotyka dziesiątki pacjentów.

Nowinki i świat suplementów

Apteka | Farmacja

Kończąc ten niekrótki wywód. Na naszym smutnym rynku powstaje coraz więcej preparatów na wiele schorzeń. O ile leki naturalne i leki syntetyczne mają udowodnione działanie o tyle gro suplementów z założenia ma uzupełniać niedobory. Niestety większość zawiera substancje, które umieszczane są tam w pomniejszonej dawce niż terapeutyczna. Ostatnia analiza NIK obnażyła tę sytuację.

Wydaje się zatem, że rzetelna wiedza jest gwarantem dobrego wyrobu. Żadne suplementy z polecenia sąsiada czy forum(co jest paranoją, aby oceniać preparaty przez subiektywną ocenę użytkowników, ale to temat na inny wpis) nie będą tak słuszną wskazówką do leczenia jak porada farmaceuty mającego wiedzę, dokształcającego się w toku ciągłych kursów i indywidualnie.

Podsumowując

Jeżeli Drogi Czytelniku dobrnąłeś do tego miejsca to pozwól mi na słowo podsumowania. Farmacja to trudna dziedzina. Apteka leży pomiędzy państwową służbą zdrowia, a jednostkami zajmującymi się wolnym obrotem poza aptecznym, gdzie obok preparatów na gardło znajdziesz przyprawy itp. Zatem znajdź swoją aptekę i swojego Aptekarza. Gwarantuję, że nawet będąc jednym z kilkudziesięciu pacjentów w danej aptece, będziesz już po kilku wizytach rozpoznawany. Twoje postępy w terapii będą sukcesami kadry w aptece. Swoboda pozwoli Wam na lepszą współpracę.

Jeżeli trafisz na niekompetentnego farmaceutę, daj mu szansę naprawić błąd, bo nie myli się tylko ten kto nie pracuje. Jeżeli zawiedzie, zmień aptekę jednak opinię pozostaw w poprzednim miejscu, a nie przenoś jej na ogół.

Farmaceuci kształcą się na ciężkich studiach po to żeby rozwiązywać Twoje problemy. Doceń ich zaangażowanie, a zmobilizujesz ich do jeszcze intensywniejszej pracy.

„Dziękuję Panie Magistrze za pomoc, pomogło” jest cenniejsze niż premia !

14 thoughts on “Porozmawiajmy o farmacji i farmaceutach

  1. P.

    Miło poczytać tak trafną opinię o naszym zawodzie. Magister farmacji kończąca staż pozdrawia 🙂

  2. Gratuluję podjęcia się trudnego i jakże aktualnego tematu, pozostając przy tym możliwie jak najbardziej obiektywnym. Odpowiadając na zadane we wstępie pytanie: uważam, że niedocenianie zawodu farmaceuty i brak poparcia społeczeństwa dla podejmowanych przez tą grupę zawodową inicjatyw zmian w systemie zdrowia, wynika z dużej nieświadomości ogółu co do kompetencji zawodowych farmaceuty. A to one – dokładnie brak możliwości wykorzystania pełni swoich umiejętności, stanowi główną motywację podejmowanych działań przez nasze środowisko (szczególnie młodych farmaceutów).
    Dla większości z nich postać farmaceuty osadzona jest w aptece otwartej, podczas gdy uzyskanie tytułu magistra farmacji rozpościera wachlarz możliwości rozwoju zawodowego, o których już wspomniałeś. Być może warto kontynuować temat i przedstawić Twoim czytelnikom-laikom, jak wygląda nowoczesna farmacja i co oferuje pacjentom (np. praca farmaceuty w szpitalu, zaplecze pracy w aptece otwartej), dzięki czemu spojrzą na nasz zawód z innej perspektywy i zrozumieją zmiany do których dążymy, zaś czytelnikom-studentom, przypomnieć o innych ścieżkach rozwoju.

    Jak odnosisz się do działań mających na celu wygaszenie kształcenia techników farmacji?

    1. Dziękuję za komentarz. Temat techników farmaceutycznych jest dobry na kolejny wpis, który będzie uzupełnieniem mojego postrzegania farmacji. Magister farmacji ma przed sobą wiele dróg rozwoju jednak nie do wszystkich prowadzą szeroko rozpostarte drzwi jak do apteki otwartej. Wielu aby dostać się do przemysłu farmaceutycznego czy aptek szpitalnych musi niejako „wchodzić przez okno”. Cała nadzieja w młodym pokoleniu, które będzie czerpać z doświadczeń starszych kolegów, lecz nie powtórzy ich błędów. Pozdrawiam

  3. Tamara Promyk

    a ja bym chciała znaleźć takie leki, najlepiej jednak zioła, które by mi pomogły zapobiec kolejnym udarom niedokrwiennym, ale ponoć nie ma takich….:(

    1. Powstawanie zatorów to skomplikowany proces i jedno rozwiązanie nie istnieje. Najlepiej zacząć od diety, wprowadzić jakieś formy aktywności fizycznej i wprowadzić leki syntetyczne i/lub ziołowe które zabezpieczą przed kolejnymi. Życzę zdrowia i pozdrawiam 🙂

      1. Tamara Promyk

        Oj chyba poprzedni komentarz wpisałam nie w tym miejscu co chciałam, ale dzięki za odpowiedź. Tak wiem, że to skomplikowane, niestety. Ale nie mozna się poddawać. Też pozdrawiam 🙂

  4. Marian

    Cześć, mnie osobiście interesuje czy farmaceuta może wypisywać recepty ?

    1. W wyjątkowych sytuacjach jest w stanie wypisać receptę farmaceutyczną i wydać lek na receptę z apteki w pełnej odpłatności. Pozdrawiam

  5. Monika

    Czy jest szansa na dostanie sie na farmacje majac lekko ponad 60% z biologii i z chemi z matury?

    1. Rankingi są dobrym wyznacznikiem jakie są wymagania w różnych ośrodkach. W zależności od rocznika też wyniki są różne. Wynik nie jest wysoki, ale jeżeli w danym ośrodku znajdzie się miejsce to trzymam kciuki. Będzie trzeba pewnie nadrobić braki, ale trzymam kciuki bo kierunek jest bardzo ciekawy.

  6. Lucyna

    Witam, Jestem technikiem farmaceutycznym. Pracowałam krótko w tym zawodzie, około 1,5 roku. I naprawdę nie zgadzam się na to żeby technik stał przy pierwszym stole. To nie jest osoba kompetentna do udzielania porad, gdyż brak nam wiedzy elementarnej. Program szkół medycznych jest okrojony. Ktoś wymyślił ten zawód ale chyba pracodawcy chcieli wykorzystać techników do pracy przy pierwszym stole bo mają niższe kwalifikacje i w związku z tym pensje również mniejsze. Technik powinien być do pomocy i pracy w recepturze. Wstyd się przyznać ale ja jako młoda techniczka usłyszałam wiele pytań od pacjentów na które nie znałam odpowiedzi. Niestety słuchając obsługę koleżanek po fachu wcale nie jest lepiej. Nawet tych pracujących po 10 i więcej lat w zawodzie. Czy jest w ogóle szansa że ktoś to unormuje? Przyznam się szczerze, że na początku czułam oburzenie jak znajoma mgr tępiła techników, ale teraz po tym czasie pracy przyznaje jej rację. W tym momencie nie mam ochoty wrócić do tego zawodu.

    1. Witam i dziękuję za komentarz. Rola technika uległa wypaczeniu jak wiele aspektów w farmacji. Póki nie unormujemy statusu apteki jako jednostki świadczącej opiekę farmaceutyczną, farmaceuty jako kompetentnej osoby do świadczenia takich usług opieki bezpłatnej i płatnej, tak długo zawód technika farmaceutycznego w jego założeniu będzie fikcją, a pacjent będzie wprowadzany w błąd. Wymaga to jednak zjednoczenia środowiska farmaceutów oraz techników i wypracowania wspólnego stanowiska. Pozdrawiam serdecznie

Napisz co uważasz